czwartek, 23 października 2008

My kobiety...

Jaśminka siedzi na szafce w kuchni przygląda się, jak wyrabia się chleb w maszynie. Dobrze już wyrobione ciasto układa się w dwie kule obracające się wokoło.
Jaśminka: Ziobać, tu się takie cićki zjobiły!
Ja: Jakie cycki?
Jaśminka: No takie jak MY mamy!


4 Comments:

At 23 października, 2008, Anonymous Anonimowy said...

Uuuu la, la! nie pogadasz! Ja czasem mowie do MAI: "Moze Ty dzis na karmisz Zuzie"? a ona na to, bardzo powaznie,podciagajac koszulke pod brode: "no zobacz, ja mam piersi,ale tam nie ma mleka, zobacz!" I koniecznie musze pomacac,ze w rzeczy samej, nie ma mleka... jaka szkoda ;-) Kobitki, ech, kobitki....

 
At 24 października, 2008, Anonymous Anonimowy said...

za to Felek uważa, ze gdyby sie postarał dałby radę wykarmić Florkę. Wystarczy dać mu i jego cyckom okazje!

 
At 29 października, 2008, Anonymous Anonimowy said...

Maciek też namiętnie karmi swoje misie. piersią oczywiście karmi:))) czasem miesie karmią się same-układa je w jakimś długim ciągu i jedne karmią następne... cudnie!

 
At 29 października, 2008, Blogger Marta said...

:DDD
wizja ciągów misiów karmiących się nawzajem... urocza :) chciałabym to zobaczyc

 

Prześlij komentarz

<< Home

wegedzieciak.pl